Z płyty boiska… #25

W sobotnie popołudnie udałem się na mecz do pobliskiego Zaczarnia, gdzie przyjechała również drużyna „Olimpii” Wojnicz. Do „Zorzy” powróciło kilku doświadczonych zawodników i od razu przełożyło się to na jakość gry. To już nie jest ekipa, którą można lekceważyć, wręcz przeciwnie, trzeba się z nią liczyć. Niestety, ale rozczarowała mnie drużyna gości, bowiem spodziewałem się o wiele więcej po tej ekipie. Sporym utrudnieniem był silnie wiejący wiatr, który przeszkadzał obu ekipom. Nie przeszkadzali natomiast sędziowie zawodów, którzy należycie wywiązali się z powierzonych im obowiązków. O płycie boiska już się wypowiadałem, powtórzę więc, że jej stan jest zły a w późniejszym okresie może przejść w stan fatalny.

Henryk Świerczek