Z płyty boiska… #29

W Pogórskiej Woli doszło do ciekawego meczu, bowiem spotkały się tam dwie drużyny pretendujące do awansu do Klasy Okręgowej. Gospodarze „Pogoria” Pogórska Wola zmierzyła się z LKS „Pogórze” Pleśna. Mecz zakończył się wynikiem remisowym. Jest to sprawiedliwy wynik, bowiem w pierwszej połowie lepiej grająca ekipa gości uzyskała prowadzenie i chociaż w drugiej grała z przewagą jednego zawodnika to bardzo ambitnie grający gospodarze doprowadzili do remisu. Bardzo dobrze przygotowane boisko do meczu jak i cały obiekt. W przypadku uzyskania awansu do Klasy Okręgowej, obiekt niestety, ale czeka kilka prac, aby spełnić te podstawowe warunki licencyjne.

Sędziowie. No, cóż? W tym przypadku nie mogę uczciwie powiedzieć, że sędziowie dobrze wywiązali się ze swoich obowiązków. Prowadzili zawody bardzo słabo. Sędzia główny, co rusz swoimi niejednokrotnie kontrowersyjnymi decyzjami wzbudzał wiele emocji wśród zawodników jak i kibiców. To bez wątpienia nie był jego dzień. Mam nadzieję, że obecny na meczu doświadczony kwalifikator właściwie oceni postawę całej trójki sędziowskiej i wspólnie wyciągną odpowiednie wnioski na przyszłość. Niestety, ale znowu na meczu było dużo wulgaryzmów i co zauważyłem już dużo wcześniej na innych obiektach, wśród kibiców nieodzownym gadżetem jest wszelkiego rodzaju alkohol.

Już się nawet z tym nikt nie kryje. Piją starzy, piją młodzi, piją dziewczęta a przyglądają się temu małe biegające za piłką dzieci. Wnioski nasuwają się same. Dlatego w takich okolicznościach staram się zrozumieć i wziąć w obronę sędziów, bowiem proszę bezstresowo prowadzić mecz, gdy zewsząd słychać chamskie okrzyki, krytykę każdej niemal decyzji, zastraszanie, że nie wyjedziecie stąd żywi. Usiąść z „flachą” piwa czy wódy i mieć przy tym poczucie bezkarności to żadna sztuka. Tacy ludzie nie powinni w ogóle przychodzić na mecze piłkarskie.

Prawdopodobnie, gdyby sędziowie bardzo restrykcyjnie podchodzili do każdych zawodów połowa meczów w ogóle by się nie odbyła. Chociaż są bardzo często niesłusznie poniżani, obrażani, choć nie na jednym meczu brak siatek odgradzających ich od kibiców, nie na jednym meczu jest zupełny brak jakichkolwiek służb porządkowych, to jednak podejmują się tej odpowiedzialności i mecze sędziują. A może właśnie powinni tak regulaminowo podchodzić do każdego meczu? Proszę to na spokojnie przemyśleć. Krytykę najlepiej zacząć od siebie, zobaczyć jak wiele jest do zrobienia na swoim podwórku a dopiero później wymagać od innych. Tak jest po prostu uczciwie.

Henryk Świerczek