Finały Orlików i Żaków 2014

Miniony weekend obfitował w bardzo ważne wydarzenia piłkarskie, bowiem odbyły się Finały rozgrywek o mistrzostwo Ligi „Orlików” oraz Ligi „Żaków” w sezonie 2013/14. Zawody odbyły się na obiekcie LKS „Dunajec” Zbylitowska Góra.

O obu turniejach udział wzięło około tysiąca osób, dzieci, rodziców, trenerów, sędziów. Wspaniała atmosfera i wielkie emocje towarzyszyły tym zawodom. Mistrzem Ligi „Orlików” został zespół Tarnowskiej Akademii Piłkarskiej, pod kierunkiem Trenera Bogusława Kwieka. Mistrzem Ligi „Żaków” drużyna MKS „Tarnovii” Tarnów, pod wodzą Trenera Krzysztofa Świerzba. Wszystkie wyniki, zdjęcia znajdziecie Państwo w załączeniu do tego sprawozdania.

Poziom zawodów różny. Bardzo dobre mecze przeplatane były słabszymi, ale w tym wypadku nie to było najważniejsze. Głównym celem to zabawa, integracja dzieci i rodziców i naturalnie popularyzacja piłki nożnej. Założenia według mojej oceny ziściły się, w 100% bowiem w oby Finałach panowała wspaniała zabawa wśród wszystkich uczestników. Dziękujemy wszystkim zawodnikom, rodzicom, opiekunom, sędziom, służbie medycznej, prowadzącym biuro zawodów, spikerom, Prezesowi Jurkowi Golińskiemu a przede wszystkim koordynatorowi Finałów koledze Robertowi Antoszowi. Dziękujemy współorganizatorom tych imprez za wsparcie finansowe czy rzeczowe, bez nich, bowiem nie udałoby się przeprowadzić tych zawodów na takim poziomie. Wszyscy wymienieni zostali w Folderze z przeprowadzonych Finałów.

Refleksja. Trafiły się niestety walkowery za udział nieuprawnionych zawodników, bowiem dla niektórych trenerów wynik jest ważniejszy od zasady FAIR-PLAY czy po prostu zdrowego rozsądku. Jestem przekonany, że odpowiednie komórki naszego Związku wyciągną z tego odpowiednie konsekwencje. Nie zrozumiem nigdy trenera, który krzyczy na tak małych zawodników a niekiedy wtórują im jeszcze rodzice, szczególnie, gdy w wulgarny sposób podważają decyzje sędziów zawodów. Zauważyłem w kilku klubach ogromną presję wywieraną na te małe dzieci przez trenerów i rodziców. To całkowite rozminięcie się z powołaniem. Z wesołych według mnie naturalnie zdarzeń, zapamiętałem wypowiedź pewnej Pani, która niezadowolona z braku darmowych lodów, wyraziła swoje oburzenie, twierdząc, że jak sponsor daje lody to powinien ich tyle zabezpieczyć, aby każdy najadł się do woli. Te półtora tysiąca bardzo dobrych lodów okazała się zbyt małą ilością ( akurat mnie to nie dziwi). Gdy grzecznie zaproponowałem Pani ewentualny sponsoring Turnieju w przyszłym roku, czym prędzej czmychnęła.

Ku przestrodze. Pojawia się coraz więcej tzw. „łowców talentów”, którzy mamią naiwnych rodziców obietnicami sławy i wielkich pieniędzy ich pociech jak tylko przejdą do klubu bardziej znanego. Proszę mi wierzyć, większość z nich nigdy nie będzie wybitnymi piłkarzami, choć wszystkim bez wyjątku życzę jak najlepiej. Niestety dla wielu taka chora wizja sukcesu może skończyć się tragicznie. To na rodzicach spoczywa odpowiedzialność za swoje dzieci. To rodzice powinni znać możliwości i predyspozycje swojej pociechy i zachować przy tym szczególną ostrożność i czujność oddając swoje dziecko pod opiekę innej osoby, w tym przypadku trenera. Jeden nauczy to dziecko odpowiedzialności, punktualności, poszanowania drugiej osoby i gry w piłkę nożną, drugi tylko zwycięstw i to za wszelką cenę nawet kosztem nieuczciwości, wstawiając do gry tzw. „lewych” zawodników. To zawsze do rodziców należy ostatnie słowo.

Raz jeszcze wszystkim dziękując, obiecujemy, że i z naszej strony uczynimy wszystko, aby jeszcze lepiej wywiązać się z organizacji imprez o ile takowe będą w przyszłym roku.