Z płyty boiska… #31

       LKS „Wolania” Wola Rzędzińska w III Lidze. Po sobotnim spotkaniu z drużyną „Sokół” Borzęcin odbyła się uroczysta feta z tej właśnie okazji. Jeszcze przed meczem Klub wyróżniony został pucharem od MZPN w Krakowie, który wręczył Wiceprezes ds. Organizacyjnych Pan Jerzy Kowalski. O samym meczu chciałbym jak najszybciej zapomnieć. Wytłumaczeniem słabej postawy gospodarzy może być tylko i wyłącznie fakt braku motywacji.

Goście walczyli ambitnie, jednak wystarczyło im to tylko do wywalczenia remisu, który tak naprawdę może okazać się porażką. Negatywnym bohaterem tych zawodów był sędzia, który swoimi kontrowersyjnymi decyzjami wzbudzał mnóstwo złych emocji. Za jego przyczyną na boisku panował chaos i nieprawdopodobna ilość przekleństw. Obserwowałem tego Pana już kilka tygodni wcześniej i dałem mu ocenę 2 w skali 10- stopniowej. Po tym meczu zasłużył na ocenę 0. Już teraz wiem, że on po prostu nie umie sędziować, (tylko jak się dostał do tej klasy rozgrywkowej)? Wpisał się tym samym w fatalną ocenę pracy sędziów podczas obecnych Mistrzostw Świata w Brazylii. Dla mnie te mistrzostwa skończyły się już po pierwszym meczu.

Nie mam najmniejszej ochoty być robiony w wała i tracić czas na coś, co w niejednym przypadku jest skrzętnie wyreżyserowane. Dziwi mnie, że tak mocne federacje narodowe nic nie robią w takich przypadkach. Szefostwo FIFA powinno podać się do dymisji a szef sędziów kopnięty w cztery litery już po pierwszym meczu. Po obserwacji kilkudziesięciu zawodów w naszej lidze mogę z całą powagą i odpowiedzialnością stwierdzić, że nasi tarnowscy sędziowie to prawdziwi fachowcy a niektórzy to nawet profesorzy. Im także zaleciłbym wstrzemięźliwość w oglądaniu meczów z Brazylii, bowiem niczego dobrego tam się nie nauczą, a złe nawyki można łatwo przyswoić.

Henryk Świerczek