Z płyty boiska… #2

Nie zrażony słabym poziomem pierwszej kolejki, udałem się ponownie do Lisiej Góry aby zweryfikować moją być może błędną ocenę. Tym bardziej, że do Lisiej Góry przyjechała drużyna LUKS Skrzyszów, mająca aspiracje awansu do Klasy Okręgowej. Niestety, ale zdania przynajmniej na razie nie zmieniam. Zdecydowanie więcej woli walki i zaangażowania, co jednak nie ma wpływu na poziom zawodów. Drużyna ze Skrzyszowa przeszła obok tego meczu i jeżeli czegoś nie zmieni to także awans może przejść obok nich. Korzystając z pięknej słonecznej pogody udałem się do Woli Rzędzińskiej na mecz „Wolani” z drużyną, „Skalnik” Kamionka Wielka. Widząc tak piękną płytę boiska nasuwała się myśl „ aż chce się grać”. Może się nie znam, może mam zbyt duże wymagania, ale i w tym przypadku mecz do porywających nie należał. Już w pierwszych minutach, czerwona kartka dla zawodnika z Woli Rzędzińskiej i strzelona bramka po rzucie karnym ustawiła mecz. W przypadku drużyny z Kamionki Wielkiej to trzecia z rzędu wygrana (gratulacje), natomiast drużyny z Woli Rzędzińskiej to trzecia z rzędu porażka. To jeszcze nie problem, ale już powinno to niektórym dać wiele do myślenia.



Henryk Świerczek