Z płyty boiska… #4

Jako, że nie oceniam drużyny po pierwszym meczu udałem się ponownie do Zaczarnia. Nie ukrywam, że moim jednak głównym celem była obserwacja jednego z kandydatów do awansu do IV Ligi, czyli ekipy „Polan” Żabno. Drużyna z Żabna zaprezentowała bardzo dobry futbol i w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła była lepsza na tle słabo, choć ambitnie grającej drużyny gospodarzy. Chętnie obejrzę drużynę „Polanu” w starciu z bardziej wymagającym przeciwnikiem. A propos. W żadnym razie nie mogłem dostrzec gipsu na nodze trenera drużyny z Żabna, ponoć nieprawdopodobnie brutalnie sfaulowanego w poprzednim meczu.



W niedzielę udałem się do Uszwi podejrzeć innego kandydata do awansu do Klasy Okręgowej z terenu PPN w Brzesku. Po Mszy Świętej w pięknym kościele pod wezwaniem Św. Floriana udałem się na obiekt piłkarski. Stadion przygotowany do zawodów wzorowo. Szatnie, przyzwoita płyta, tylko…. no właśnie. Ekipa gości czyli drużyna „Olimpii” Bucze była tylko tłem dla gospodarzy, która urządziła sobie grę kontrolną i festiwal strzelecki, więc o poziomie czysto piłkarskim nawet nie wspominam.


Henryk Świerczek