Z płyty boiska #7 i 1/2

Tym razem zaszalałem i udałem się do Brzeska na mecz I Ligi. Liczyłem na emocje, bowiem był to mecz o utrzymanie się na zapleczu Ekstraklasy. Do Brzeska przyjechała drużyna „Warty” Poznań. Emocje były, ale wśród kibiców i nie dotyczyły tego, co dzieje się na boisku, bo tam nic ciekawego się nie działo. Miejscowi, przynajmniej się starali, przyjezdni przeszli tak naprawdę obok meczu. Poziom, jaki reprezentują te zespoły jest adekwatny do zajmowanych pozycji w tabeli rozgrywek. Emocje budziły wyniki na innych stadionach a szczególnie w Legnicy, Świnoujściu i Bytomiu ze szczególnym uwzględnieniem Świnoujścia. Niestety ekipa z Niecieczy po raz kolejny nie stanęła na wysokości zadania i przegrała najważniejszy mecz w sezonie. Spekulacji było, co niemiara.

Co było przyczyną takiego obrotu sprawy? Ja na gorąco powiem tylko tyle, że wszystko było w nogach i głowach zawodników z Niecieczy. Awans mieli na wyciągnięcie ręki. Dlaczego nie wykorzystali kolejnej już szansy? Tego pewnie tak do końca nigdy się nie dowiemy. W niedzielę udałem się do Zbylitowskiej Góry na Finał rozgrywek o Puchar Deichmanna. Piękna pogoda, mnóstwo dzieci, rodziców i wspaniała zabawa. Tarnowski Okręgowy Związek Piłki Nożnej ufundował puchary dla najwyżej sklasyfikowanych drużyn w kategorii U-9 i U -11 reprezentujących nasz tarnowski teren oraz puchar przechodni w kategorii rodziców. Nagrody wręczał Wiceprezes TOZPN Grzegorz Gotfryd. Pojechałem następnie do Nowej Jastrząbki na mecz IV Ligi. Stawiła się tam ekipa z Tuchowa. Obie drużyny walczą o utrzymanie się w rozgrywkach IV Ligi. Pierwsza połowa należała do zespołu z Tuchowa ( 2 : 0), druga do drużyny Nowej Jastrząbki i mecz zakończył się sprawiedliwym remisowym wynikiem.


Henryk Świerczek