Z płyty boiska… #11

W sobotnie popołudnie udałem się do Zaczarnia na mecz Klasy Okręgowej, gdzie przyjechała ekipa „Orła” Dębno. Niestety, ale była to zupełnie nietrafiona decyzja, bowiem tak żenującego spektaklu nie oglądałem już dawno. Kopanina, przekleństwa, ciągłe dyskusje zawodników z sędzią zawodów. Większość nie ma pojęcia na czym polega gra w piłkę nożną, choć to bardzo prosta gra, ta sama większość nie zna przepisów gry w piłkę nożną a mimo to chce ich uczyć sędziego. Paranoja.

Tylko ogromnej wyrozumiałości sędziego zawodnicy obu ekip mogą zawdzięczać, że te zawody zakończyły się bez wykluczeń. Poziom dwie klasy wyższy można zaobserwować na meczach, jakie rozgrywają oldboje na „Orlikach” czy na tak zwanych „boiskach za szkołą”. Jest propozycja utworzenia od przyszłego sezonu dwóch Klas Okręgowych, jednak spotykało się to z zarzutem, że obniży to poziom. Panie Krzysiu! Czy o takim poziomie Pan wtedy myślał? Po takich przeżyciach, już w niedzielę nie byłem w stanie jechać na żaden mecz.


Henryk Świerczek